Integracja z Microsoft 365 bez wynoszenia danych z tenanta
Excel na SharePoincie jest u Was bazą danych, Outlook listą zadań, a Teams miejscem, w którym zapada decyzja. Spinamy to w jeden proces przez Microsoft Graph: zespół dalej otwiera ten sam plik i ten sam kanał, a dane mają jedno źródło i zapis. Uprawnienia opisujemy tak, żeby administrator zatwierdził je raz, a Wy mogli je odebrać jednym kliknięciem.
- 2 rodzaje uprawnieńdelegowane, którymi aplikacja działa w imieniu zalogowanej osoby, i aplikacyjne, którymi działa w tle bez człowieka. Automatyzacja potrzebuje tych drugich, a te zawsze zatwierdza administrator tenanta. Dokumentacja Microsoft Graph
- 14 dniod warsztatu do pierwszej automatyzacji działającej na Waszym tenancie, na Waszych plikach i skrzynkach
- 2 do 6 tygodnityle zwykle trwa pełne wdrożenie, w zależności od tego, ile systemów spoza Microsoftu wchodzi w proces
- 0 danych poza tenantemtyle wychodzi na zewnątrz przy procesach, które da się zamknąć w Microsoft Graph, Power Automate i Waszej subskrypcji Azure
Problem
Ile Waszego procesu mieszka dziś w skrzynce i w czacie na Teams?
Zamówienia są w pliku Excel na SharePoincie. Ktoś otworzył go w aplikacji na komputerze, więc plik jest zajęty i druga osoba robi sobie kopię na OneDrive. Zgłoszenia od klientów są w Outlooku, w skrzynce jednej osoby, która właśnie ma włączoną odpowiedź automatyczną. Rabat dla dużego klienta ustalono na czacie w Teams, w wątku, którego nikt już nie znajdzie.
To nie jest problem braku narzędzi. Microsoft 365 ma wszystko, czego ten proces potrzebuje. Problem jest w tym, że nigdzie nie jest on zapisany jako proces: nie ma punktu wejścia, nie ma właściciela zadania, nie ma śladu, kto co zatwierdził i o której. Excel nie odmówi, gdy dwie osoby wpiszą to samo zamówienie, a Teams nie przekaże decyzji do CRM.
W dużej części firm dochodzi do tego druga rzecz, której nie ma w mniejszych. Microsoft 365 jest tam standardem korporacyjnym i nie ma zgody na wyprowadzanie danych poza to środowisko. Każdy pomysł na automatyzację rozbija się o pytanie działu bezpieczeństwa: co dokładnie ta aplikacja przeczyta i kto jej na to pozwolił. Bez odpowiedzi projekt nie rusza, choćby był policzalnie sensowny.
Rachunku za ten bałagan nie ma, bo licencje Microsoft 365 już płacicie. Zamiast rachunku jest kolejka. Dokumentacja Microsoft Graph opisuje dwa rodzaje uprawnień: delegowane, w imieniu zalogowanej osoby, i aplikacyjne, którymi aplikacja działa w tle. Automatyzacja potrzebuje aplikacyjnych, a te zawsze zatwierdza administrator tenanta. Dlatego proces gotowy technicznie w 14 dni potrafi stać trzeci tydzień na pytaniu „o co właściwie mam poprosić IT”.
- Plik z zamówieniami ma trzy wersje i nikt nie wie, która jest prawdziwa
- Zadanie istnieje wyłącznie jako mail w skrzynce jednej osoby
- Decyzja zapadła na czacie w Teams i nie ma jej w żadnym systemie
- Przepływ w Power Automate stoi na koncie osoby, która odeszła z firmy
- Wdrożenie czeka trzeci tydzień na zgodę administratora, bo prośba jest nieprecyzyjna
Dlaczego teraz
Co się zmieniło, że da się to zrobić bez wynoszenia danych z Microsofta?
Microsoft Graph jest jednym punktem dostępu do Outlooka, Teams, SharePointu, OneDrive i Excela. Znaczenie ma szczegół: plik Excel leżący na SharePoincie albo OneDrive czyta się i zapisuje jako tabelę, wiersz po wierszu, a nie jako plik do pobrania i wgrania z powrotem. Zespół otwiera ten sam arkusz co wcześniej, tylko wiersze wpadają do niego same i nikt nie musi go zamykać.
Power Automate jest już w Waszej licencji i do wielu rzeczy wystarcza: zatwierdzenie, powiadomienie w kanale Teams, zapis do listy SharePoint, plik do biblioteki. Mówimy to wprost, gdy tak jest. Kończy się, gdy proces wymaga konektora HTTP albo własnego, czyli licencji Power Automate Premium, gdy potrzebuje sensownego ponawiania po błędzie i logu, albo gdy przepływ ma należeć do firmy, a nie do konta osoby, która go zbudowała.
Wtedy logika idzie do zewnętrznego orkiestratora, n8n albo Make, a Microsoft 365 zostaje miejscem pracy zespołu i miejscem zapisu. Podział jest prosty: co dzieje się wewnątrz Microsoftu, zostaje w Power Automate, co przechodzi przez CRM, księgowość albo sklep, idzie do orkiestratora. Granicę ustalamy na warsztacie, na Waszych procesach, nie z góry.
Zmieniło się też to, jak wąsko da się nadać dostęp. Aplikację rejestrujemy w Waszym Entra ID i zawężamy ją do wskazanych zasobów: do wybranych witryn SharePoint zamiast wszystkich, a w Exchange Online polityką dostępu aplikacji do konkretnych skrzynek. Administrator widzi listę uprawnień z uzasadnieniem, zatwierdza ją raz i może ją odebrać jednym kliknięciem, bez zgłoszenia do nas.
Na końcu dochodzi agent AI. Przepływ przeniesie dane, ale nie odpowie na pytanie „ile zamówień z września nie ma jeszcze faktury”. BOND, nasz firmowy agent AI, odpowiada na to zwykłym zdaniem w 5 do 10 sekund, czytając te same tabele w Excelu, te same listy SharePoint i tę samą hurtownię. Pytanie zadajesz w Teams, w miejscu, w którym już jesteś.
Co się zmienia
Co dostaje zespół, który zostaje w Microsoft 365?
Excel zostaje interfejsem, przestaje być bazą
Wiersze wpadają do tabeli na SharePoincie przez Graph, z walidacją przy wejściu i historią wersji w bibliotece. Zespół otwiera ten sam plik i te same zakładki, tylko przestaje przepisywać dane z maili.
Zapis dotyczy tabeli, nie pliku, więc nikt nie musi zamykać Excela ani robić kopii na OneDrive
Outlook przestaje być listą zadań
Wiadomość z zapytaniem albo z fakturą trafia do właściwej kolejki z etykietą, właścicielem i terminem. Zgłoszenie żyje w systemie, a nie w skrzynce osoby, która jest na urlopie.
Zadanie ma właściciela i termin także wtedy, gdy opiekun ma włączoną odpowiedź automatyczną
Decyzja z Teams zostaje zapisana
Zatwierdzenie idzie kartą w kanale albo w wiadomości prywatnej, a wynik ląduje w liście SharePoint, w Excelu albo w CRM. W kanale zostaje rozmowa, w systemie zostaje ślad.
Kto zatwierdził, co i o której, zapisane poza czatem
Prośba do administratora, którą da się zatwierdzić od razu
Dostajesz listę uprawnień z uzasadnieniem dla każdego zasobu osobno i z zakresem zawężonym do wskazanych witryn i skrzynek. Dział bezpieczeństwa ocenia konkret, nie ogólną zgodę na dostęp do tenanta.
Jedno zatwierdzenie w Entra ID zamiast trzech tygodni pytań w mailu
Proces należy do firmy, nie do konta pracownika
Aplikacja jest zarejestrowana w Waszym Entra ID, a przepływy nie stoją na prywatnym koncie autora. Odejście osoby, która to zbudowała, nie zatrzymuje procesu.
Rejestracja aplikacji i dokumentacja uprawnień zostają u Was po wdrożeniu
Pytania o dane zwykłym zdaniem w Teams
„Ile zamówień czeka na płatność”, „które sprawy stoją dłużej niż 5 dni”, „ile faktur wpadło w tym tygodniu”. Agent AI odpowiada z Waszych danych, w tym samym oknie, w którym rozmawia zespół.
Odpowiedź w 5 do 10 sekund, bez logowania do drugiego systemu
A u Ciebie
Co, jeśli nasze IT nie wypuści danych poza Microsoft 365?
Cztery zdania, które słyszymy na prawie każdej pierwszej rozmowie o Microsoft 365.
Żadne z nich nie jest powodem, żeby odkładać temat. Dwa pierwsze rozstrzyga warsztat, dwa kolejne ustalenia o dostępie i licencjach, jeszcze przed pierwszą linią kodu.
Mamy Power Automate w licencji, po co ktoś z zewnątrz?
Jeśli proces siedzi wewnątrz Microsoftu i chodzi na konektorach standardowych, mówimy wprost: nie potrzebujecie nas do tego. Wracamy do rozmowy, gdy przepływ potrzebuje konektora HTTP albo własnego, czyli licencji Premium, gdy zaczyna sięgać do CRM i księgowości albo gdy stoi na koncie jednej osoby i nikt nie wie, co się stanie po jej odejściu.
Nasz Excel ma czterdzieści zakładek i makra VBA.
Makra nie działają w Excelu w przeglądarce ani przez Graph i to jest pierwsza rzecz, którą sprawdzamy na warsztacie. Zwykle nie trzeba przepisywać całego pliku: wyprowadzamy z niego tę część, która ma się dziać sama, a resztę zostawiamy jako arkusz do pracy ręcznej. Czasem wniosek jest taki, że makro warto zostawić w spokoju.
U nas żadne dane nie mogą wyjść poza Microsoft 365.
Wtedy cały proces zamykamy wewnątrz tenanta: Graph, Power Automate i, gdy potrzeba mocy obliczeniowej, usługa w Waszej subskrypcji Azure. Model AI też da się uruchomić w tym samym miejscu. Na warsztacie zapisujemy to jako warunek projektu i dobieramy do niego narzędzia, zamiast proponować rozwiązanie, które i tak nie przejdzie przez dział bezpieczeństwa.
Dział IT nie da nikomu z zewnątrz dostępu do skrzynek.
I nie musi. Aplikacja jest rejestrowana w Waszym Entra ID, uprawnienia nadaje Wasz administrator, a zakres zawężamy do wskazanych skrzynek i wybranych witryn SharePoint. Gdzie da się pracować w trybie tylko do odczytu, tam pracujemy w trybie tylko do odczytu. Dostęp odbieracie sami, bez zgłoszenia do nas.
- Microsoft 365
- Outlook, Teams, SharePoint, OneDrive, Excel, Planner, Entra ID
- Warstwa Microsoftu
- Microsoft Graph, Power Automate, Teams Bot, usługi w subskrypcji Azure
- CRM
- HubSpot, Pipedrive, Salesforce, LiveSpace
- Księgowość i sprzedaż
- Fakturownia, iFirma, Subiekt, Comarch Optima, BaseLinker, Allegro, Shopify
- Dane i raporty
- BigQuery, Google Sheets, GA4, bazy SQL
- Poza Microsoftem
- Slack, Notion, ClickUp, Jira, Asana, Google Workspace, n8n, Make
Czego wymaga w Microsoft 365 to, co chcecie zautomatyzować
Najczęstsze zadania i to, o co realnie trzeba poprosić: uprawnienie w Entra ID, licencję albo obie rzeczy. Warto to znać przed projektem, bo część zadań mieści się w tym, co już macie, a część kosztuje jedno zatwierdzenie administratora.
| Zadanie | Czego wymaga | Kto to zatwierdza |
|---|---|---|
| Powiadomienie w kanale Teams i zapis do listy SharePoint | konektory standardowe, są w licencji Microsoft 365 | nikt, wystarcza to, co już macie |
| Czytanie skrzynki bez zalogowanego człowieka | uprawnienie aplikacyjne w Entra ID, zawężone polityką dostępu do wskazanych skrzynek | administrator tenanta, raz |
| Zapis do tabeli w Excelu na SharePoincie | plik w SharePoincie albo OneDrive i uprawnienie do wybranych witryn | administrator tenanta i właściciel witryny |
| Przepływ z konektorem HTTP albo własnym | licencja Power Automate Premium | osoba, która kupuje licencje |
| Bot odpowiadający w kanale Teams | aplikacja Teams wgrana do katalogu organizacji | administrator Teams |
| Model AI pracujący na danych z tenanta | usługa w Waszej subskrypcji Azure albo licencja od Microsoftu | administrator i budżet |
| Makro VBA w pliku na SharePoincie | nie wykona się w przeglądarce ani przez Graph, trzeba wybrać inną drogę | decyzja na warsztacie |
Nazwy uprawnień i zakresy licencji Microsoft zmienia bez zapowiedzi, a część rzeczy wygląda inaczej w planach Business i inaczej w Enterprise. Sprawdzamy to na warsztacie na Waszym tenancie, zanim ktokolwiek pójdzie do administratora po zgodę.
Jak to robimy
Pięć kroków od procesu w mailu do procesu, który się zapisuje
Każdy krok kończy się czymś, co możesz ocenić, zanim zdecydujesz o następnym.
Warsztat
Otwieramy z Wami pliki, skrzynki i kanały, w których żyje proces. Szukamy punktu wejścia, właściciela zadania i miejsca, w którym zapada decyzja. Zapisujemy też warunki brzegowe: co nie może opuścić tenanta, kto nadaje uprawnienia i jakie licencje macie dziś.
Projekt: warstwa i uprawnienia
Ustalamy, co zostaje w Power Automate, a co idzie do orkiestratora poza Microsoftem. Do tego powstaje lista uprawnień do rejestracji aplikacji w Entra ID, z uzasadnieniem dla każdego zasobu i z zakresem zawężonym do wskazanych witryn i skrzynek. Ten dokument idzie do administratora, zanim cokolwiek budujemy.
Pilot na jednej witrynie i jednej skrzynce
Pierwszą automatyzację uruchamiamy w wąskim zakresie, obok procesu, który dalej chodzi po staremu. Sprawdzamy ją na danych z ostatnich tygodni, w tym na wiadomościach z załącznikami nietypowego formatu i na miesiącu, który był największy. Zwykle to 14 dni od warsztatu.
Produkcja i przekazanie
Rozszerzamy zakres i przełączamy proces na produkcję z logiem wykonań i powiadomieniem o błędzie w Teams. Rejestracja aplikacji, przepływy i dokumentacja uprawnień zostają u Was. Osoba odpowiedzialna uczy się zmieniać to, co zmienia się najczęściej: progi, adresatów, terminy.
Pomiar po 30 i 90 dniach
Patrzymy na to, co realnie się dzieje: ile razy proces przerwał, ile spraw poszło do kolejki ręcznej, ile czasu zajmuje dziś to, co wcześniej robił człowiek. Po 90 dniach sprawdzamy też uprawnienia i odbieramy te, które okazały się niepotrzebne.
Przed i po
Jak zmienia się tydzień osoby, która pilnuje tego procesu
Przedtem
- Rano przepisuje zamówienia z maili do pliku Excel na SharePoincie
- Prosi kolegę o zamknięcie pliku, żeby móc dopisać jeden wiersz
- Szuka w czacie na Teams, co ustalono z klientem dwa tygodnie temu
- W piątek skleja raport dla zarządu z trzech plików, z palca
Po zmianie
- Zamówienie z maila jest w tabeli, zanim otworzy laptop
- Zapis idzie do tabeli, więc plik nie musi być wolny
- Zatwierdzenie z Teams ma ślad w systemie: kto, co i o której
- Raport odświeża się sam i zgłasza się, gdy źródło nie odpowiada
Pierwszą automatyzację widać po 14 dniach od warsztatu. Efekt na całym procesie oceniamy po 30 dniach, a po 90 dniach sprawdzamy, czy zakres uprawnień nadal jest najmniejszy z możliwych.
Dla osoby, która to zamawia
Co z tego ma dyrektor operacyjny i osoba odpowiedzialna za IT
Rozmowa z działem bezpieczeństwa kończy się na liście uprawnień, a nie na wyjątku od polityki. Wiesz, co aplikacja czyta, do jakich witryn i skrzynek jest zawężona, kto jej to nadał i jak odebrać dostęp. Przy procesach, które da się zamknąć w tenancie, dane nie wychodzą poza Microsoft 365, więc nie ma czego tłumaczyć w ankiecie bezpieczeństwa.
Druga rzecz jest do rozmowy z zarządem. Proces przestaje stać na koncie jednej osoby, przepływ nie umiera razem z jej odejściem, a Ty wiesz, ile razy w miesiącu coś przerwało i ile spraw poszło do kolejki ręcznej. Dziś tego nie wiesz, bo Excel nie prowadzi statystyk, a Teams nie raportuje decyzji.
- Rejestracja aplikacji w Waszym Entra ID, uprawnienia opisane per zasób
- Dostęp zawężony do wskazanych skrzynek i witryn, nie do całego tenanta
- Odebranie dostępu to jedno kliknięcie u Was, bez zgłoszenia do nas
- Przepływy i dokumentacja zostają u Was, także gdy zakończymy współpracę
- Warsztat 2500 zł netto za tydzień, więc pierwszy krok mieści się w budżecie bez uchwały
Ile to kosztuje
Warsztat ma cenę jawną, wdrożenie wycenę po nim
Warsztat procesowy kosztuje 2500 zł netto za tydzień. Przy jednym procesie w Microsoft 365 zwykle wystarcza jeden tydzień, bo pliki i skrzynki są od razu pod ręką. Wdrożenie wyceniamy po warsztacie, gdy wiadomo, ile systemów wchodzi w grę, ile uprawnień trzeba nadać i w jakim stanie są dane w Excelu.
Microsoft 365 już opłacacie, więc automatyzacja na konektorach standardowych i na Microsoft Graph nie dokłada kosztu narzędzia. Gdy proces potrzebuje licencji Power Automate Premium, orkiestratora poza Microsoftem albo usługi w Azure, rachunek płacisz bezpośrednio dostawcy, bez naszej prowizji.
Warsztat możesz kupić i na tym poprzestać. Dokument jest tak napisany, żeby Wasz dział IT zrealizował go bez nas: mapa procesu, lista uprawnień do zatwierdzenia i rozstrzygnięcie, gdzie ma stać logika.
Warsztat procesowy
2500 zł netto
za tydzień, przy jednym procesie w Microsoft 365 zwykle jeden
Zamknięta całość. Kończy się mapą procesu i listą uprawnień, którą Wasze IT może zrealizować własnymi rękami, także bez nas.
- Przegląd plików, skrzynek i kanałów, w których żyje proces
- Mapa: punkt wejścia, właściciel zadania, miejsce decyzji
- Rozstrzygnięcie, co zostaje w Power Automate, a co idzie poza Microsoft
- Lista uprawnień do Entra ID z uzasadnieniem dla każdego zasobu
- Sprawdzenie licencji: co mieści się w tym, co macie, a co wymaga wyższego planu
- Wskaźniki do pomiaru po 30 i 90 dniach
- Najczęściej wybierany
Warsztat i wdrożenie w Microsoft 365
Wycena po warsztacie
zakres wynika z liczby systemów, skrzynek i witryn w procesie
Najczęściej wybierany wariant. Pierwsza automatyzacja 14 dni od warsztatu, pełne wdrożenie w 2 do 6 tygodni.
- Wszystko z warsztatu
- Integracja przez Microsoft Graph: Outlook, Teams, SharePoint, OneDrive, Excel
- Zapis do tabel w Excelu i list SharePoint, z walidacją przy wejściu
- Zatwierdzenia w Teams ze śladem w systemie, log wykonań i alert o błędzie
- Przepływy i rejestracja aplikacji na Waszym tenancie, razem z dokumentacją
- Szkolenie osoby odpowiedzialnej z samodzielnych zmian w progach i terminach
Microsoft 365 i agent AI
Wycena po warsztacie
dla firm, które pytają o te dane kilkanaście razy dziennie
Wszystko z wdrożenia plus BOND, który odpowiada w Teams na pytania o dane firmy zwykłym zdaniem.
- Wszystko z wdrożenia w Microsoft 365
- Agent AI czytający Wasze tabele w Excelu, listy SharePoint i hurtownię
- Pytanie w kanale albo w wiadomości prywatnej, odpowiedź w 5 do 10 sekund
- Dostęp na kontach Microsoft 365, które zespół już ma
- Wdrożenie agenta zwykle około 2 miesiące, liczone od gotowych danych
Warsztat kończy się dokumentem, który obroni się bez nas. Jeśli okaże się, że wystarczy jeden przepływ w Power Automate na licencji, którą już macie, mówimy to i pokazujemy, jak go zbudować, zamiast sprzedawać wdrożenie, którego nie potrzebujecie.
Najczęstsze pytania
Czym jest integracja z Microsoft 365?
To spięcie Outlooka, Teams, SharePointu, OneDrive i Excela w jeden proces przez Microsoft Graph, z jednym punktem wejścia, jednym źródłem danych i zapisem tego, kto co zatwierdził. Zespół pracuje dalej w narzędziach, które zna. Zmienia się to, co siedzi pod spodem: wiersze wpadają same, zadania mają właściciela, a decyzje z czatu zostawiają ślad w systemie.
Kiedy wystarcza Power Automate, a kiedy potrzebny jest zewnętrzny orkiestrator?
Power Automate wystarcza, gdy proces siedzi wewnątrz Microsoftu i chodzi na konektorach standardowych: zatwierdzenie, powiadomienie w kanale, zapis do listy SharePoint, plik do biblioteki. Orkiestrator wchodzi, gdy potrzebny jest konektor HTTP albo własny, gdy w grę wchodzą CRM, księgowość albo sklep, gdy potrzebujecie ponawiania po błędzie z logiem albo gdy przepływ ma należeć do firmy, a nie do konta autora. Granicę ustalamy na warsztacie.
Jakich uprawnień w Entra ID potrzebujecie i kto je nadaje?
Rejestrujemy aplikację w Waszym Entra ID i przygotowujemy listę uprawnień z uzasadnieniem dla każdego zasobu osobno. Uprawnienia aplikacyjne, którymi proces działa bez zalogowanego człowieka, zatwierdza administrator Waszego tenanta. Zakres zawężamy do wskazanych skrzynek i wybranych witryn SharePoint, a nie do całego tenanta, i tam gdzie to możliwe pracujemy w trybie tylko do odczytu.
Czy nasze dane wyjdą poza Microsoft 365?
Przy większości procesów nie muszą. Graph, Power Automate i usługa w Waszej subskrypcji Azure pozwalają zamknąć całość wewnątrz tenanta i tak robimy w firmach, które mają na to twardą politykę. Gdy proces musi dotknąć CRM albo systemu księgowego spoza Microsoftu, na warsztacie ustalamy dokładnie, jakie pola wychodzą i po co, zamiast wysyłać wszystko na wszelki wypadek.
Czy trzeba dokupić licencje?
Nie zawsze i sprawdzamy to na warsztacie, zanim cokolwiek zaczniemy. Konektory standardowe, listy SharePoint, powiadomienia w Teams i dostęp przez Microsoft Graph mieszczą się w tym, co zwykle już macie. Wyższego planu wymaga konektor HTTP albo własny w Power Automate, a osobnego rachunku usługa w Azure. Zakresy różnią się między planami Business i Enterprise, więc liczymy to na Waszym tenancie.
Czy zespół musi przestać pracować w Excelu?
Nie. Excel na SharePoincie albo OneDrive zostaje interfejsem, bo ludzie go znają i przekonywanie ich do nowego narzędzia kosztuje więcej niż samo wdrożenie. Zmienia się to, że zapis idzie do tabeli przez Graph, wiersz po wierszu, więc plik nie musi być zamknięty i nie powstaje kopia na czyimś dysku. Historia wersji zostaje w bibliotece.
Co z makrami VBA i plikami otwieranymi w aplikacji na komputerze?
Makra nie wykonają się w Excelu w przeglądarce ani przez Microsoft Graph, więc to jedna z pierwszych rzeczy, które sprawdzamy. Zwykle nie trzeba przepisywać całego pliku: wyprowadzamy z niego część, która ma się dziać sama, a reszta zostaje arkuszem do pracy ręcznej. Plik otwarty w aplikacji na komputerze nie blokuje zapisu do tabeli, bo idzie on inną drogą niż edycja pliku.
Ile trwa wdrożenie integracji z Microsoft 365?
Tydzień warsztatu, potem 14 dni do pierwszej działającej automatyzacji i zwykle 2 do 6 tygodni do pełnego wdrożenia, w zależności od liczby systemów. Termin zależy w praktyce od jednej rzeczy: jak szybko administrator zatwierdzi uprawnienia, dlatego listę przygotowujemy zaraz po warsztacie. Prowadzimy najwyżej dwa wdrożenia równocześnie, więc datę startu ustalamy na konsultacji.
Powiedz nam, gdzie kończy się Wasz proces w Microsoft 365
Bezpłatna konsultacja trwa 30 minut. Opowiadasz, który plik i która skrzynka są u Was najważniejsze i co najczęściej się w tym psuje. Mówimy, co da się zrobić samym Power Automate na licencji, którą już macie, co wymaga zgody administratora, a co dopiero po wyprowadzeniu danych z Excela. Nie musisz na tym etapie udostępniać tenanta ani żadnych plików.
Prowadzimy najwyżej dwa wdrożenia równocześnie, żeby przy każdym ktoś realnie siedział.
Umów bezpłatną konsultacjęPS. Jeśli w tym tygodniu ktoś u Was pytał „która wersja tego pliku jest aktualna” albo szukał ustaleń w czacie na Teams, to jest dokładnie ten problem. Excel i Teams zostają na miejscu, bo zespół w nich pracuje. Zmienia się to, że proces ma jedno źródło danych i zapisuje, kto co zatwierdził. Od tego zaczyna się warsztat.