Narzędzia i bezpieczeństwo

Bezpieczeństwo AI w firmie: na co uważać? zanim ktoś wklei umowę do czatu

Zanim wdrożysz cokolwiek, Twój zespół już używa AI: w przeglądarce, na prywatnym koncie, czasem z telefonu. To jest problem, który firma ma dzisiaj, a nie po wdrożeniu. Poniżej lista danych, które nie mogą wyjść z firmy, różnica między kontem prywatnym a firmowym, zasady mieszczące się na jednej stronie A4 i procedura na wypadek, gdy dane już poszły.

9 minut czytania

  • 5 kategoriityle danych zwykle wystarczy wpisać na listę zakazanych: dane osobowe klientów, umowy, kod, dane finansowe przed publikacją, akta kadrowe
  • 1 strona A4tyle ma polityka użycia AI, którą zespół faktycznie przeczyta i przypomni sobie w sekundzie przed wklejeniem
  • 2 lutego 2025od tej daty stosuje się art. 4 AI Act: firma ma zapewnić kompetencje w zakresie AI osobom, które obsługują te systemy w jej imieniu
  • od 0,02 do 0,30 złtyle kosztuje jedno zapytanie do modelu przez API, płacone dostawcy bezpośrednio; koszt rzadko jest prawdziwym powodem pracy na kontach prywatnych

Krótka odpowiedź

Na co uważać przy używaniu AI w firmie?

Zacznij od faktu, nie od dokumentu: Twój zespół już używa czatów AI, zwykle na prywatnych kontach. Pytanie brzmi więc nie „czy pozwolić”, tylko „na jakich zasadach”, a odpowiedź mieści się na jednej stronie A4.

Trzy decyzje zdejmują większość ryzyka. Pierwsza: krótka lista danych, które nie wychodzą z firmy (dane osobowe klientów, umowy i cenniki indywidualne, kod objęty tajemnicą, dane finansowe przed publikacją, akta kadrowe). Druga: konta firmowe u dostawcy modelu, z zapisem o wyłączeniu treści zapytań z trenowania. Trzecia: obowiązek sprawdzenia odpowiedzi wszędzie tam, gdzie pada liczba, data albo nazwa przepisu.

Czego nie robić: zakazu wszystkiego. Blokada w sieci firmowej jest obchodzona prywatnym telefonem, a Ty tracisz jedyne, co miałeś, czyli wiedzę o tym, co się dzieje. Do tego dochodzi obowiązek prawny: art. 4 AI Act wymaga od 2 lutego 2025 zapewnienia kompetencji w zakresie AI osobom, które obsługują te systemy w firmie.

Czy zespół już używa AI bez Twojej wiedzy?

Załóż, że tak, i od tego założenia zacznij. Model siedzi w przeglądarce, w telefonie i w narzędziach, które zespół ma otwarte przez osiem godzin: Google Workspace, Microsoft 365, Slack, Notion. Rejestracja zajmuje minutę i nie wymaga zgody działu IT.

Pytanie nie brzmi więc „czy”, tylko „na jakich zasadach”. Dopóki nie ma odpowiedzi, każdy ustala ją sam, a firma dowiaduje się o tym przy audycie albo od klienta. Zacznij od pytania, komu i do czego to się przydaje, nie od szukania winnych.

  • Handlowiec wkleja historię korespondencji, żeby dostać podsumowanie przed spotkaniem
  • Marketing wrzuca cennik indywidualny, bo z niego składa ofertę
  • Ktoś z księgowości sprawdza w czacie zapis z umowy, którego nie rozumie
  • Programista wkleja fragment kodu z produkcji razem z konfiguracją
  • Rekruter wkleja CV kandydata i prosi o ocenę

Które dane nie mogą wyjść z firmy?

Zakaz wszystkiego łatwo napisać i nie da się go wyegzekwować. Działa coś odwrotnego: krótka lista kategorii, których nie wkleja się nigdzie, plus wyraźne zdanie, że reszta jest w porządku.

Poniższa lista to punkt wyjścia, który spisujemy na szkoleniu i dopasowujemy do branży. Biuro rachunkowe dołoży dokumenty klientów, software house kod objęty umową z zamawiającym, e-commerce dane z zamówień w BaseLinkerze albo Shopify.

Rodzaj danychDo czatu AICo zrobić zamiast
Dane osobowe klientów: imię, mail, telefon, adresnieusuń dane identyfikujące albo zostaw je w CRM i pytaj agenta AI podpiętego do systemu
Umowy, warunki handlowe, cenniki indywidualneniepracuj na wzorze, bez nazw stron i bez kwot
Kod objęty tajemnicą, klucze API, hasłaniekonto firmowe z wyłączonym trenowaniem, klucze w magazynie sekretów
Dane finansowe przed publikacjąniepoczekaj do publikacji albo licz na wartościach zagregowanych
Akta kadrowe, oceny pracowników, dane o zdrowiuniepoza modelem, także po wdrożeniu agenta AI
Treści marketingowe, notatki własne, dane publicznetakbez pytania o zgodę, to zwykle większość codziennej pracy z modelem

Pięć do siedmiu kategorii wystarczy. Dłuższa lista przestaje być listą, a zasada, której nie da się przypomnieć sobie w trakcie pisania, nie zadziała w momencie, w którym miałaby pomóc.

Konto prywatne czy firmowe u dostawcy modelu?

Różnica nie siedzi w jakości modelu, tylko w umowie i w ustawieniach. To samo pytanie, zadane z prywatnego konta i z konta firmowego, zostaje po stronie dostawcy potraktowane inaczej.

W wersji konsumenckiej treść rozmów bywa domyślnie używana do ulepszania modeli, historia zostaje na koncie pracownika także po jego odejściu, a firma nie ma umowy powierzenia przetwarzania z art. 28 RODO. W wersji firmowej treść zapytań jest z trenowania wyłączona, konta zakłada i zamyka administrator, logowanie idzie przez SSO.

Sprawdzaj to w warunkach dostawcy, nie w zdaniu ze strony marketingowej. Anthropic, OpenAI i Google mają osobne warunki dla klientów biznesowych i osobne dla kont konsumenckich, a zapis o nietrenowaniu wchodzi razem z umową, nie sam z siebie.

  • Czy treść zapytań jest wyłączona z trenowania i czy stoi to w umowie, nie w FAQ
  • Jak długo dostawca przechowuje zapytania i w jakim regionie
  • Czy jest umowa powierzenia przetwarzania z art. 28 RODO do podpisania
  • Kto zakłada i zamyka konta oraz czy offboarding faktycznie je wyłącza
  • Czy działa logowanie przez SSO i uwierzytelnianie dwuskładnikowe

Dlaczego zakaz używania AI nie działa?

Bo egzekwujesz go tam, gdzie sięga Twoja sieć, a praca z modelem przeniosła się na telefon. Blokada domeny na firewallu nie usuwa zachowania, tylko przenosi je w miejsce, w którym nie ma logu, nie ma konta firmowego i nie ma z kim tego omówić.

Skutek uboczny jest gorszy niż samo obejście. Zakaz zamienia zwykłe pytanie („czy mogę wkleić ten fragment?”) w ryzyko dla pytającego, więc pytania przestają przychodzić. Zostajesz bez kontroli i bez wiedzy.

  • Blokada w sieci firmowej: obchodzona telefonem w dwie minuty, bez śladu
  • Zakaz bez alternatywy: zadanie i tak zostaje zrobione, tylko ciszej
  • Kara za zgłoszenie: o kolejnym zdarzeniu dowiesz się od klienta, nie od zespołu
  • Cisza po stronie firmy: nie wiesz, które procesy opierają się już na modelu

Co ma być w polityce użycia AI na jednej stronie?

Dokument na dwadzieścia stron powstaje po to, żeby ktoś mógł powiedzieć, że firma ma politykę. Zasada, która ma zadziałać w sekundzie przed wklejeniem, mieści się na jednej stronie A4 i da się ją powiesić przy biurku.

Sześć punktów wystarcza. Zatwierdza je zarząd albo właściciel danych, nie dział IT w mailu, bo to zarząd akceptuje ryzyko. Wersję dla systemu, który już działa, czyli zakres dostępu per rola i log wywołań, opisujemy osobno w poradniku bezpieczeństwo agenta AI: tam granice ustawia się w konfiguracji, a nie w regulaminie.

  • Lista 5 do 7 kategorii danych, które nie wychodzą z firmy, z przykładem przy każdej
  • Zdanie o tym, co wolno bez pytania, żeby lista nie czytała się jak zakaz wszystkiego
  • Wskazane konto firmowe i narzędzia, z których korzystamy
  • Obowiązek sprawdzenia odpowiedzi przy liczbie, dacie, nazwie przepisu i cytacie
  • Zasada oznaczania treści, która idzie do klienta, jeśli powstała z modelem
  • Jedno nazwisko i adres, pod który zgłasza się wątpliwość albo wpadkę

Jak wprowadzić zasady w dwa tygodnie?

Kolejność ma znaczenie. Najpierw dowiadujesz się, co się dzieje, potem spisujesz zasady, dopiero na końcu blokujesz to, co naprawdę musi zostać zablokowane. Odwrotna kolejność kończy się dokumentem, którego nikt nie stosuje.

Krok ze szkoleniem nie jest dobrą praktyką, tylko obowiązkiem. Art. 4 rozporządzenia 2024/1689, czyli AI Act, nakazuje zapewnić odpowiedni poziom kompetencji w zakresie AI osobom obsługującym systemy AI w imieniu firmy, i stosuje się od 2 lutego 2025. Format opisujemy na stronie szkolenie AI dla firm, a szerszą listę rzeczy do zrobienia przed pierwszym wdrożeniem w poradniku jak przygotować firmę do AI.

  1. Zapytaj zespół, zanim cokolwiek zablokujesz

    Jedno pytanie, anonimowo, przez tydzień: do czego używasz modeli AI w pracy i na jakim koncie. Dostajesz listę realnych zastosowań i realnych ryzyk, zwykle innych niż te z prezentacji.

  2. Spisz listę danych zakazanych

    Pięć do siedmiu kategorii, każda z przykładem z Waszej pracy. Zatwierdza właściciel danych po stronie zarządu, żeby za zasadą stała decyzja, a nie prośba.

  3. Załóż konta firmowe

    Konta u jednego dostawcy, z zapisem o wyłączeniu treści zapytań z trenowania, logowaniem przez SSO i zamykaniem konta przy odejściu z firmy. Bez tego kroku poprzedni zostaje życzeniem.

  4. Przeszkol zespół na Waszych zadaniach

    4 do 8 godzin, grupa do 15 osób, ćwiczenia na prawdziwych zadaniach z kalendarza, nie na przykładach z demo. Zostaje program, lista uczestników i data, czyli to, co pokazujesz przy audycie.

  5. Wróć do zasad po 30 dniach

    Sprawdzasz dwie rzeczy: z jakich narzędzi zespół faktycznie korzysta i które punkty polityki okazały się nie do zastosowania. Zasada, którą wszyscy obchodzą, jest błędem zasady, nie ludzi.

Co zrobić, gdy dane już trafiły do czatu?

Najpierw ustal fakty, nie winnego: jakie konto, jakie narzędzie, jaka treść, kiedy. Bez tego każda kolejna decyzja jest zgadywaniem, a osoba, która zgłosiła sprawę, przestaje mówić.

Usunięcie rozmowy ogranicza skutki, ale nie cofa przekazania. Druga część roboty dzieje się więc po stronie warunków dostawcy i rejestru zdarzeń, a trzecia po stronie zasady, która to dopuściła.

  • Ustal zakres: konto firmowe czy prywatne, jakie narzędzie, jakie dane, kiedy
  • Usuń rozmowę i wyłącz w ustawieniach konta historię oraz zgodę na trenowanie
  • Sprawdź w warunkach dostawcy okres przechowywania zapytań i drogę żądania usunięcia
  • Oceń, czy doszło do naruszenia ochrony danych osobowych; art. 33 RODO daje 72 godziny na zgłoszenie organowi
  • Zapisz zdarzenie i zmień zasadę albo narzędzie, które je umożliwiło
  • Nie karz osoby, która zgłosiła; po karze następnego zgłoszenia po prostu nie będzie

Najczęstsze błędy

Pięć błędów, przez które zasady użycia AI zostają na papierze

  • Zakaz używania AI bez podania alternatywy

    Praca przenosi się na prywatny telefon i prywatne konto. Tracisz i kontrolę, i wiedzę o tym, które procesy opierają się już na modelu.

  • Regulamin na dwadzieścia stron zamiast jednej

    Nikt nie czyta go do końca, a zasady, której nie da się powtórzyć z pamięci, nie ma w momencie wklejania. Dokument istnieje tylko na potrzeby audytu.

  • Zespół na kontach prywatnych u dostawcy modelu

    Brak umowy powierzenia z art. 28 RODO, brak kontroli administratora, a historia rozmów z danymi firmy zostaje u pracownika po jego odejściu.

  • Lista danych zakazanych bez wskazania, co wolno

    Zespół czyta ją jako zakaz wszystkiego i albo nie używa modelu w ogóle, albo używa go po cichu. Drugie zdarza się częściej.

  • Wymóg ostrożności bez szkolenia

    Bez ćwiczeń nikt nie rozpozna zmyślonej liczby ani zmyślonej nazwy przepisu. Do tego art. 4 AI Act wymaga kompetencji w zakresie AI od 2 lutego 2025 i trzeba to czymś udokumentować.

  • Kara dla osoby, która zgłosiła wklejenie danych

    Kolejne zdarzenie nie zostanie zgłoszone. Dowiesz się o nim od klienta albo z audytu, czyli wtedy, gdy nie da się już nic ograniczyć.

Lista kontrolna

Lista kontrolna zasad użycia AI w zespole

Punkt na „nie” nie zatrzymuje pracy z modelem, tylko wchodzi na listę do zamknięcia w najbliższych dwóch tygodniach.

  • Jedna strona A4 z zasadami, zatwierdzona przez zarząd i dostępna dla wszystkich
  • Lista 5 do 7 kategorii danych, które nie wychodzą z firmy, z przykładami
  • Wypisane wprost, co wolno bez pytania o zgodę
  • Konta firmowe u dostawcy modelu, z zapisem o wyłączeniu zapytań z trenowania
  • Logowanie przez SSO i zamykanie konta w procedurze odejścia z firmy
  • Szkolenie z ćwiczeniami na własnych zadaniach, z programem i listą uczestników
  • Ścieżka zgłoszenia wpadki, z nazwiskiem i bez konsekwencji dla zgłaszającego
  • Przegląd zasad po 30 dniach, razem z listą narzędzi faktycznie używanych w zespole

Konsultacja

Zasady spisuje się raz, potem tylko poprawia

Na bezpłatnej konsultacji (30 minut) przechodzimy Twoją sytuację: kto w zespole używa modeli, jakie dane są w grze i co da się zamknąć na jednej stronie. Jeśli wystarczy Wam godzina i szablon, powiemy to wprost, zamiast sprzedawać warsztat. Warsztat procesowy kosztuje 2500 zł netto za tydzień i kończy się mapą procesu, listą danych zakazanych oraz planem na 30 dni, który zrealizujesz bez nas.

Umów bezpłatną konsultację

Opisz swoje wyzwanie

Piszesz bezpośrednio do Pawła. Zero spamu.

Najczęstsze pytania

Czy da się zakazać zespołowi używania AI w pracy?

Da się zapisać, nie da się wyegzekwować. Blokada w sieci firmowej jest obchodzona prywatnym telefonem w dwie minuty i nie zostawia śladu, a firma traci wiedzę o tym, które procesy opierają się już na modelu. Zakaz ma sens punktowo, dla danych, które naprawdę nie mogą opuścić firmy, i wtedy razem z alternatywą.

Jakich danych nie wolno wklejać do czatu AI?

Danych osobowych klientów, umów i cenników indywidualnych, kodu objętego tajemnicą razem z kluczami API, danych finansowych przed publikacją oraz akt kadrowych i danych o zdrowiu. Reszta, czyli notatki, treści marketingowe i dane publiczne, jest w porządku. Warto napisać to wprost, żeby lista nie czytała się jak zakaz wszystkiego.

Czym różni się konto firmowe od prywatnego u dostawcy modelu?

Umową i ustawieniami, nie jakością modelu. Konto firmowe daje zapis o wyłączeniu treści zapytań z trenowania, umowę powierzenia przetwarzania z art. 28 RODO, zakładanie i zamykanie kont przez administratora oraz logowanie przez SSO. Na koncie prywatnym historia rozmów z danymi firmy zostaje u pracownika także po jego odejściu.

Czy dostawcy modeli trenują na tym, co wpisuje zespół?

Zależy od konta i od umowy. W wersjach konsumenckich treść rozmów bywa domyślnie używana do ulepszania modeli, w warunkach biznesowych zwykle jest z tego wyłączona. Sprawdź zapis w umowie i ustawienie w koncie, a przy okazji dopytaj o okres i region przechowywania zapytań.

Czy szkolenie z AI jest obowiązkowe?

Art. 4 rozporządzenia 2024/1689 (AI Act) nakazuje zapewnić odpowiedni poziom kompetencji w zakresie AI osobom, które obsługują systemy AI w imieniu firmy, i stosuje się od 2 lutego 2025. Przepis nie narzuca formy, więc liczy się to, co da się pokazać: program, zakres, data i lista uczestników.

Co zrobić, gdy pracownik wkleił dane klienta do czatu?

Ustal fakty (konto, narzędzie, treść, data), usuń rozmowę, wyłącz historię i zgodę na trenowanie w ustawieniach konta, sprawdź w warunkach dostawcy okres przechowywania zapytań. Potem oceń, czy doszło do naruszenia ochrony danych osobowych: art. 33 RODO daje 72 godziny na zgłoszenie organowi. Na koniec zmień zasadę, która to dopuściła.

Ile powinna mieć polityka użycia AI w firmie?

Jedną stronę A4 i sześć punktów: lista danych zakazanych, zdanie o tym, co wolno bez pytania, wskazane konto firmowe i narzędzia, obowiązek sprawdzania liczb i przepisów, zasada oznaczania treści idącej do klienta oraz nazwisko osoby, do której zgłasza się wątpliwość. Dłuższy dokument nie jest czytany wtedy, kiedy miałby pomóc.

Czym to się różni od bezpieczeństwa wdrożonego agenta AI?

Tutaj chodzi o ludzi używających czatów na własną rękę, więc narzędziem są zasady, konta firmowe i szkolenie. Przy wdrożonym agencie AI dochodzi zakres dostępu per rola, log wywołań i lista danych bez podłączonej integracji, czyli rzeczy ustawiane w konfiguracji. Oba tematy trzeba domknąć osobno, bo jeden nie zastępuje drugiego.