Agent AI dla firm finansowych decyzja zostaje po stronie doradcy
Doradca finansowy i pośrednik żyją z dwóch rzeczy: kompletu dokumentów klienta i czasu do decyzji. Automat przejmuje to, co dziś zjada godziny: pilnowanie braków, odczyt danych z dokumentów, przepisywanie ich do kolejnych wniosków i zbieranie statusów z portali instytucji. Ocena klienta i dobór produktu zostają po stronie doradcy.
- 5 portalityle miejsc odwiedza rano pośrednik pracujący z kilkoma instytucjami, żeby sprawdzić, co ruszyło. Sprowadzamy to do jednej listy spraw
- 14 dniod końca warsztatu do pierwszej działającej automatyzacji, sprawdzonej na Waszych sprawach z zamkniętego miesiąca
- 0 decyzjityle decyzji o kliencie podejmuje agent. Nie ocenia zdolności kredytowej i nie rekomenduje produktu, to zostaje u doradcy
Problem
Dlaczego wniosek wraca do klienta po raz trzeci?
Sprawa zaczyna się od rozmowy, a potem przez dwa tygodnie polega na zbieraniu plików. Klient przysyła połowę tego, o co prosiliście, jeden dokument jest sprzed pół roku, drugiego brakuje, bo nikt nie powiedział, że akurat ta instytucja go wymaga. Piszecie po raz drugi, po raz trzeci, a zegar do decyzji tyka po Waszej stronie, nie po jego.
Druga część dnia to przepisywanie. Te same dane klienta wpisujecie do wniosku w jednym systemie, do formularza w drugim i do arkusza, który prowadzicie u siebie, bo w żadnym z nich nie widać całości. Potem trzeba jeszcze sprawdzić, co się ruszyło: logowanie do portalu pierwszej instytucji, drugiej, trzeciej. Kiedy klient dzwoni z pytaniem o status, odpowiedź trwa kilka minut, choć powinna trwać sekundę.
Trzecia rzecz to granica, którą trzeba postawić, zanim cokolwiek włączycie. Artykuł 22 RODO, czyli rozporządzenia 2016/679, daje człowiekowi prawo do tego, by nie podlegać decyzji opartej wyłącznie na zautomatyzowanym przetwarzaniu, jeśli ta decyzja wywołuje wobec niego skutki prawne albo w podobny sposób istotnie na niego wpływa. Odmowa finansowania jest dokładnie taką decyzją. Do tego rynek finansowy jest nadzorowany, więc każdy krok w procesie musi dać się odtworzyć po fakcie. Dlatego u nas automat kompletuje, sprawdza i przypomina, a ocenia człowiek.
- Wniosek wraca, bo zabrakło jednego dokumentu, którego nikt nie sprawdził przed wysyłką
- Te same dane klienta wpisywane od nowa do trzeciego formularza tego dnia
- Status sprawy sprawdzany logowaniem do kolejnego portalu
- Klient pyta o warunki, które są w Waszej tabeli produktów, tylko nikt nie pamięta gdzie
- Termin odnowienia mija, bo przypomnienie siedziało w głowie jednej osoby
Dlaczego teraz
Co się zmieniło po stronie dokumentów i danych?
Pierwsza zmiana jest po stronie odczytu. Model czyta skan zaświadczenia, wyciąg i umowę na tyle dobrze, że praca przestaje polegać na przepisywaniu, a zaczyna na kontroli. Doradca ogląda odczytane pola obok dokumentu i poprawia to, co model przeczytał źle. Ten sam odczyt zasila potem kolejne formularze, więc te same dane wpisuje się raz.
Druga zmiana jest po stronie pilnowania sprawy. Wymagania dokumentowe każdej instytucji da się spisać w jedną tabelę i porównywać z nią stan sprawy automatycznie. Wtedy lista braków wychodzi do klienta sama, po każdej zmianie statusu, a nie wtedy, gdy ktoś sobie o niej przypomni. Nie każda instytucja wystawia interfejs, więc jeden widok statusów składamy z tego, co jest po Waszej stronie: maili potwierdzających, plików eksportu, arkuszy i wpisów doradcy. Nie logujemy się do cudzych portali skryptem i mówimy to na starcie.
Trzecia rzecz to agent AI dla zespołu. BOND, nasz firmowy agent AI, odpowiada doradcom z Waszych procedur i tabel produktów w 5 do 10 sekund, zamiast odsyłać ich do segregatora i do koleżanki, która akurat pamięta. Rozmowa z klientem i rekomendacja produktu zostają czynnością człowieka, agent do niej nie wchodzi.
Co się zmienia
Co dostaje doradca po pierwszym miesiącu?
Lista braków wychodzi sama, nie w trzeciej rundzie
Po każdej zmianie statusu sprawy system porównuje komplet wymagany przez daną instytucję z tym, co klient już przysłał, i wysyła mu listę brakujących pozycji. Doradca wchodzi dopiero wtedy, gdy klient milczy.
Jedna lista braków zamiast trzech rund dopytywania mailem
Dane z dokumentu odczytane, nie przepisane
Numery, daty, kwoty i dane firmy wychodzą z pliku bez klawiatury, także ze zdjęcia zrobionego telefonem. Doradca ogląda odczyt obok skanu i poprawia to, czego model nie przeczytał.
Jeden odczyt zasila kolejne formularze zamiast trzech razy tego samego wpisywania
Kompletność sprawdzona przed wysłaniem wniosku
Reguła porównuje sprawę z listą wymagań instytucji i zatrzymuje ją, gdy czegoś brakuje albo dane się nie zgadzają. Wniosek idzie dalej dopiero po zielonym świetle doradcy.
Braki wychodzą przed wysyłką, nie po odrzuceniu przez instytucję
Statusy spraw w jednym widoku
Zestawienie pokazuje każdą sprawę, etap, datę ostatniego ruchu i to, co stoi najdłużej. Zamiast obchodu portali rano jest jedna lista, ta sama dla całego zespołu.
1 widok zamiast 5 portali, odświeżany codziennie
Agent AI odpowiada doradcom z Waszych materiałów
Pytania o warunki produktu, wymagane dokumenty i zapisy procedury mają odpowiedź w kilka sekund, z Waszych tabel i Waszych dokumentów. Rekomendacji dla klienta agent nie wydaje.
Odpowiedź w 5 do 10 sekund, z Waszej bazy, nie z ogólnej wiedzy modelu
Terminy odnowień i rat pilnowane bez kalendarza w głowie
Zbliżające się odnowienie, rata i koniec okresu stałej stopy trafiają na listę doradcy z wyprzedzeniem, które sami ustawiacie. Klient dostaje przypomnienie tą drogą, którą wybraliście.
Wyprzedzenie ustawiane osobno dla każdego rodzaju produktu
Dowód
Czy sami tego używacie?
Tak, i od razu uczciwie: nasz pomiar nie pochodzi z firmy doradztwa finansowego, tylko z agencji naszych założycieli. To firma usługowa, która prowadzi kilkadziesiąt spraw klientów równolegle i w której powtarzalna obsługa zjadała godziny tak samo jak u Was. Agent AI pracuje tam na produkcji od marca 2026. Poniżej liczba razem z tym, czego NIE dowodzi.
Wdrożone u nas. To nie są wdrożenia u klienta zewnętrznego, tylko w spółkach założycieli JustAutomate. Piszemy to wprost, bo dowód, którego nie da się sprawdzić, nie jest dowodem.

JustBotich agentJustIdea Agency, agencja performance marketingu, około 30 osób
- 23
- osób z firmy pracuje z agentem
- 38
- systemów wpiętych na stałe
- 112
- procesów chodzi bez człowieka
- 475
- tysięcy linii kodu agenta
Agent spięty z Google Ads, Metą, systemem CRM, systemem zadań, narzędziem SEO, Analytics, Search Console i hurtownią danych. Pierwszy commit 1 marca 2026, dziś korzystają z niego 23 osoby.
8 z 38 systemów, w których pracuje
Google Ads
Meta Ads
- HubSpot
- ActiveCollab
- Ahrefs
GA4
Search Console
BigQuery
- Przedtem
- W dwunastu miesiącach przed uruchomieniem agencja pracowała na marży minus 4,42 procent. W oknie dwudziestu miesięcy nie było ani jednego ciągu trzech dodatnich miesięcy.
- Po zmianie
- Maj, czerwiec i lipiec 2026 to trzy dodatnie miesiące pod rząd, pierwszy taki ciąg w całym oknie. Przychód praktycznie się nie ruszył, więc zmiana siedzi po stronie kosztu obsługi, a nie sprzedaży.
Marża wyżej o 5,55 punktu procentowego rok do roku, przy przychodzie wyższym o 1,5 procent
A u Ciebie
Co, jeśli u nas to nie przejdzie?
Cztery zdania, które w firmach doradczych i u pośredników słyszymy najczęściej, i to, co na nie odpowiadamy. Zasady, które stosujemy przy danych osobowych, rozpisaliśmy w poradniku AI a RODO.
Nie zgodzimy się, żeby model oceniał naszego klienta.
My też się nie zgadzamy i tak to budujemy. Automat kompletuje dokumenty, odczytuje z nich dane, sprawdza kompletność sprawy i przypomina o terminach. Ocena zdolności, dobór produktu i decyzja o wniosku zostają u doradcy oraz w instytucji finansującej. Artykuł 22 RODO mówi wprost o decyzji opartej wyłącznie na automacie, która wywołuje skutki prawne, i to jest granica, której nie przekraczamy.
Nasze dane to dochody, zobowiązania i historia klienta.
Zakres ustalamy na warsztacie i spisujemy przed wdrożeniem: model widzi konkretne źródła i konkretne pola potrzebne do zadania, a nie całą bazę spraw. Przetwarzanie idzie u dostawcy, z którym macie zawartą umowę powierzenia, w regionie, który wskażecie. Zgody klienta i to, jak długo trzymacie dokumenty po zamknięciu sprawy, też wchodzą na warsztat, bo bez tego automat tylko powiela dzisiejszy nieporządek.
Instytucje, z którymi pracujemy, nie mają żadnego interfejsu.
Część nie ma i nie udajemy, że da się to obejść. Nie logujemy się do cudzych portali skryptem. Jeden widok składamy z tego, co jest po Waszej stronie: maili potwierdzających, plików eksportu, arkuszy, które i tak prowadzicie, oraz wpisów doradcy robionych jednym kliknięciem. Nawet taki widok wyciąga na wierzch sprawę, która stoi od dwóch tygodni, a dziś nikt tego nie widzi.
Klienci przychodzą do nas po rozmowę, nie po automat.
I dobrze, bo tego nie zabieramy. Automat zdejmuje z Was zbieranie plików, przepisywanie danych i pilnowanie dat, czyli pracę, za którą klient nie płaci. Rozmowa, dobór produktu i tłumaczenie warunków zostają tam, gdzie były, tylko masz na nie więcej czasu w tygodniu.
- CRM
- HubSpot, Pipedrive, LiveSpace, Salesforce
- Dokumenty od klienta
- Google Workspace, Microsoft 365, wspólna skrzynka, dysk, zdjęcie z telefonu
- Instytucje finansujące
- maile potwierdzające, pliki eksportu z portali, arkusze statusów, wpisy doradcy
- Rozliczenia i prowizje
- Fakturownia, iFirma, Comarch Optima przez pośrednika w Waszej sieci
- Kalendarz i powiadomienia
- Google Calendar, Outlook, Slack, Microsoft Teams, e-mail
- Dane i warstwa automatyzacji
- Google Sheets, BigQuery, bazy SQL, n8n, Make, własne integracje przez API
Co w sprawie przejmuje automat, a co zostaje u człowieka
Podział, od którego zaczynamy każdą rozmowę w tej branży. Kolumna po prawej jest ważniejsza od lewej, bo to ona przesądza, gdzie leży odpowiedzialność, gdy sprawa pójdzie źle.
| Etap sprawy | Co przejmuje automat | Co zostaje u człowieka |
|---|---|---|
| Zebranie dokumentów od klienta | lista braków po każdej zmianie statusu i przypomnienia w stałym rytmie | ustalenie, czego wymaga akurat ta sprawa i ta instytucja |
| Odczyt danych z dokumentów | numery, daty, kwoty i dane firmy wyciągnięte z pliku bez przepisywania | akceptacja odczytu i poprawka tam, gdzie dokument jest nieczytelny |
| Kontrola kompletności przed wysyłką | porównanie sprawy z listą wymagań i sygnał o brakach | decyzja o wysłaniu wniosku |
| Wypełnienie wniosku | przeniesienie tych samych danych do kolejnych formularzy | podpis, oświadczenia i kontakt z opiekunem po stronie instytucji |
| Pilnowanie statusów | jeden widok spraw z etapem, datą ostatniego ruchu i sprawą stojącą najdłużej | rozmowa z instytucją, gdy sprawa stoi |
| Ocena klienta i dobór produktu | nic | doradca, zawsze |
| Odnowienia, raty i terminy | przypomnienie do doradcy i do klienta przed terminem | treść rozmowy i decyzja klienta |
Wiersze są punktem wyjścia i doprecyzowujemy je na warsztacie, sprawa po sprawie. Wiersz z oceną klienta nie podlega negocjacji i po stronie automatu zostaje pusty.
Jak to robimy
Pięć kroków od trzech rund dopytywania do jednej listy
Każdy krok kończy się czymś, co możesz ocenić, zanim zdecydujesz o następnym. Pierwsze trzy nie wysyłają ani jednej wiadomości do prawdziwego klienta.
Warsztat
Tydzień. Bierzemy dwie albo trzy sprawy o różnym profilu i przechodzimy je od pierwszego pytania klienta do decyzji instytucji. Notujemy, ile razy wracacie po dokument, ile razy te same dane są wpisywane od nowa i gdzie sprawa najczęściej stoi. Wynikiem jest dokument, nie kod.
Jedno miejsce na dokumenty i listy wymagań
Wymagania dokumentowe każdej instytucji zbieramy w jedną tabelę i budujemy jedno wejście na pliki od klienta, niezależnie od tego, czy przyszły mailem, czy zdjęciem z telefonu. Uruchamiamy to na sprawach już zamkniętych, więc na zewnątrz nic nie wychodzi.
Lista braków i kontrola kompletności
Dokładamy porównanie sprawy z listą wymagań oraz wiadomość do klienta z brakującymi pozycjami. Doradca ocenia jej treść i moment wysyłki na zamkniętych sprawach, zanim cokolwiek pójdzie do żywego klienta.
Odczyt dokumentów i jeden widok statusów
Włączamy odczyt pól z dokumentów oraz zestawienie spraw z etapem i datą ostatniego ruchu. Z poprawek doradcy bierze się próg: powyżej niego odczyt idzie dalej jednym kliknięciem, poniżej trafia do ręcznej obróbki.
Produkcja i pomiar
Przełączamy z monitoringiem błędów i kolejką, w której zatrzymana sprawa leży razem z powodem, gotowa do ponowienia. Po 30 i po 90 dniach patrzymy na wskaźniki ustalone przed startem: udział wniosków wysłanych bez braku, liczbę rund dopytywania i czas od zapytania do kompletu dokumentów.
Przed i po
Jak zmienia się tydzień doradcy
Przedtem
- Rano obchód portali instytucji, żeby sprawdzić, co ruszyło
- Trzeci mail do klienta po ten sam brakujący dokument
- Te same dane klienta wpisywane do kolejnego formularza
- O zbliżającym się odnowieniu przypomina klient, nie Wy
Po zmianie
- Rano jedna lista spraw z etapem i datą ostatniego ruchu
- Lista braków poszła sama, doradca wchodzi przy milczeniu klienta
- Odczyt z dokumentu zasila kolejne formularze, wpis jest jeden
- Termin odnowienia widać z wyprzedzeniem, które sami ustawiliście
Pierwsze efekty widać w 14 dni od warsztatu, na jednej ścieżce spraw i jednej instytucji. Udział wniosków wysłanych bez braku oraz czas od zapytania do kompletu dokumentów oceniamy po 30 i po 90 dniach, bo dopiero wtedy przez system przejdzie pełny cykl.
Dla osoby, która to zamawia
Co z tego ma właściciel firmy doradczej
Pierwsza rzecz jest o przepustowości. Dziś liczba spraw prowadzonych równolegle wynika z tego, ile godzin zespół wytrzyma na kompletowaniu dokumentów i przepisywaniu danych. Gdy tę część przejmuje automat, rozmowa o kolejnym partnerze albo kolejnym doradcy przestaje zaczynać się od pytania, kto to fizycznie ogarnie.
Druga rzecz jest o ryzyku i o ludziach. Wiedza o tym, czego wymaga która instytucja i na jakim etapie stoi która sprawa, przestaje siedzieć w głowie jednej osoby, więc urlop i odejście z pracy nie zatrzymują klienta. Ślad po tym, co i kiedy zostało wysłane, zostaje w systemie, a odpowiedzialność za ocenę klienta zostaje tam, gdzie była: przy doradcy.
- Kompletowanie dokumentów przestaje wyznaczać limit liczby prowadzonych spraw
- Ocena zdolności i rekomendacja produktu zostają przy człowieku, zawsze
- Historia sprawy odtwarzalna po fakcie, bez zbierania jej z czterech skrzynek
- Pierwsze trzy kroki wdrożenia nie wysyłają nic do żywego klienta
Ile to kosztuje
Warsztat ma cenę jawną, wdrożenie wycenę po nim
Warsztat procesowy kosztuje 2500 zł netto za tydzień. W doradztwie i pośrednictwie zwykle wystarczają jeden do dwóch tygodni, bo trzeba przejść drogę dwóch albo trzech różnych spraw, a nie jednej. Wdrożenie wyceniamy po warsztacie, gdy wiadomo, z iloma instytucjami pracujecie, ile z nich da się odczytać automatycznie i w jakim stanie jest Wasz CRM.
Licencje CRM, koszt scenariuszy w n8n albo Make oraz koszt użycia modeli płacicie dostawcom bezpośrednio, według ich cenników. Nie doliczamy prowizji i nie pośredniczymy w tych płatnościach.
Warsztat procesowy
2500 zł netto
za tydzień, przy doradztwie zwykle jeden do dwóch
Zamknięta całość. Kończy się mapą drogi sprawy i planem na 30 dni, który możecie zrealizować bez nas.
- Przejście dwóch albo trzech spraw o różnym profilu, od zapytania do decyzji
- Lista wymaganych dokumentów per instytucja, spisana w jedną tabelę
- Mapa miejsc, w których sprawa stoi i wraca do klienta
- Granica automatu i człowieka spisana, zanim cokolwiek włączymy
- Wskaźniki do pomiaru po 30 i 90 dniach
- Najczęściej wybierany
Warsztat i wdrożenie obsługi spraw
Wycena po warsztacie
zakres wynika z liczby instytucji i ze stanu Waszego CRM
Najczęściej wybierany wariant. Jedno miejsce na dokumenty, lista braków i kontrola kompletności, pierwsze uruchomienie w 14 dni od warsztatu.
- Wszystko z warsztatu
- Jedno wejście na dokumenty klienta, niezależnie od drogi, którą przyszły
- Lista braków wysyłana po każdej zmianie statusu sprawy
- Odczyt danych z dokumentów i kontrola kompletności przed wysyłką
- Jeden widok statusów spraw z datą ostatniego ruchu
- Szkolenie osoby, która prowadzi to po Waszej stronie
Wdrożenie i agent AI dla doradców
Wycena po warsztacie
dla zespołów, w których te same pytania o warunki wracają codziennie
Wszystko z wdrożenia plus BOND, firmowy agent AI odpowiadający z Waszych procedur i tabel produktów. Wdrożenie agenta zajmuje około 2 miesiące.
- Wszystko z wdrożenia obsługi spraw
- Agent AI odpowiadający zespołowi w 5 do 10 sekund, z Waszych materiałów
- Przypomnienia o odnowieniach, ratach i terminach umów
- Zestawienie spraw dla właściciela, odświeżane codziennie
- Dostęp dla zespołu, zakres danych ustalony i spisany przed startem
Warsztat kończy się dokumentem, który obroni się bez nas: mapa drogi sprawy, listy wymagań per instytucja i plan na 30 dni. Jeśli okaże się, że wystarczy jedno miejsce na dokumenty i porządny szablon wiadomości o brakach, mówimy to wprost i pokazujemy, jak to ustawić. Sprawa kończy się wtedy na warsztacie, a nie na wdrożeniu, którego nie potrzebujecie.
Najczęstsze pytania
Czy agent AI będzie oceniał zdolność kredytową klienta?
Nie i tak tego nie budujemy. Agent kompletuje dokumenty, odczytuje z nich dane, sprawdza kompletność sprawy i pilnuje terminów, czyli przejmuje pracę wykonywaną dziś na klawiaturze. Ocena klienta i decyzja o wniosku zostają po stronie doradcy oraz instytucji finansującej. Artykuł 22 RODO daje człowiekowi prawo do tego, by nie podlegać decyzji opartej wyłącznie na automacie, gdy wywołuje ona skutki prawne.
Czy agent doradzi klientowi, który produkt wybrać?
Nie. Agent odpowiada Waszemu zespołowi, nie klientowi, i korzysta z Waszych procedur oraz tabel produktów, żeby doradca miał warunki pod ręką w 5 do 10 sekund. Rekomendacja dla klienta jest czynnością doradcy i tam zostaje, razem z odpowiedzialnością za nią i z dokumentacją, którą po sobie zostawia.
Co z danymi klientów, skoro to dochody i zobowiązania?
Zakres ustalamy na warsztacie i spisujemy przed wdrożeniem: model dostaje konkretne źródła i konkretne pola potrzebne do zadania, a nie dostęp do całej bazy spraw. Przetwarzanie idzie u dostawcy, z którym macie zawartą umowę powierzenia, w regionie, który wskażecie. Część przepływu można trzymać na Waszej infrastrukturze, jeśli tak wolicie.
Jak zbierzecie statusy z portali instytucji, które nie mają interfejsu?
Nie obchodzimy portali i nie logujemy się do nich za Was skryptem. Jeden widok składamy z tego, co da się odczytać stabilnie: maili potwierdzających, plików eksportu, arkuszy, które i tak prowadzicie, oraz wpisów doradcy robionych jednym kliknięciem. Sprawa bez takiego źródła i tak stoi w widoku, z datą ostatniego ruchu i sygnałem, że czeka najdłużej.
Ile trwa wdrożenie w firmie doradztwa finansowego?
Tydzień do dwóch tygodni warsztatu, a potem 2 do 4 tygodni wdrożenia, przy czym pierwsza działająca automatyzacja stoi zwykle 14 dni po warsztacie. Zaczynamy od spraw już zamkniętych, więc przez pierwsze kroki nic nie wychodzi do klienta ani do instytucji. Agenta AI dla zespołu dokładamy później, jego wdrożenie zajmuje około 2 miesiące.
Czy da się to spiąć z Comarch Optimą albo Fakturownią?
Tak, tylko każdą z nich inaczej. Fakturownia stoi u dostawcy, więc wchodzi się do niej interfejsem przez internet. Comarch Optima jest programem instalowanym lokalnie i danych nie wystawia na zewnątrz, więc pracuje przy niej pośrednik działający w Waszej sieci, który sam wychodzi po zadania, bez otwierania portu z internetu. Pierwsze przejście robimy na kopii danych.
Czy musimy zmieniać CRM?
Nie. Zostawiamy HubSpot, Pipedrive albo LiveSpace tam, gdzie są, i dokładamy warstwę, która pilnuje dokumentów, kompletności i statusów. Migracja CRM to osobny projekt na kwartały, a pierwsza automatyzacja ma powstać w 14 dni od warsztatu, więc te dwie sprawy rozdzielamy.
Jesteśmy trzyosobowym zespołem, czy to nie za wcześnie?
Może być za wcześnie i powiemy to na konsultacji, zamiast sprzedawać wdrożenie. Przy kilkunastu sprawach miesięcznie największą wartość daje zwykle sama lista braków i przypomnienia o terminach, czyli wąski zakres za wąskie pieniądze. Pełny odczyt dokumentów i agent AI zwracają się wtedy, gdy kompletowanie zaczyna wyznaczać limit liczby prowadzonych spraw.
Sprawdźmy, gdzie w Waszych sprawach ucieka czas
Bezpłatna konsultacja trwa 30 minut. Opowiadasz, ile spraw prowadzicie równolegle, z iloma instytucjami pracujecie i w ilu miejscach sprawdzacie dziś statusy. Mówimy, co da się przejąć od razu, co wymaga najpierw jednego miejsca na dokumenty, a czego nie ruszamy, bo zostaje przy doradcy. Nie musisz na tym etapie dawać dostępu do żadnego systemu.
Prowadzimy najwyżej dwa wdrożenia równocześnie, żeby przy każdym ktoś realnie siedział.
Umów bezpłatną konsultacjęPS. Jeśli w tym tygodniu ktoś u Was pisał do klienta po raz trzeci po ten sam dokument, to jest dokładnie ten problem. Lista braków może wyjść sama po każdej zmianie statusu, a doradca może wejść dopiero przy rozmowie. Ocena klienta i tak zostaje u niego. Piszesz do Pawła, założyciela, nie na skrzynkę zbiorczą.