Sklep internetowy generuje setki procesów dziennie. Automatyzujemy zamówienia, stany, obsługę klienta i raportowanie.
Umów bezpłatną konsultacjęPolski e-commerce rządzi się swoją logiką, dość odległą od podręcznikowych case studies z rynku amerykańskiego. Paczkomat InPost bywa domyślnym wyborem dostawy niezależnie od tego, czy sklep w ogóle to preferuje — kupujący sam zaznacza tę opcję w checkout, bo jest do niej przyzwyczajony z innych zakupów, a sieć automatów paczkowych rozrosła się do rozmiarów, przy których w większości miast Paczkomat jest bliżej niż najbliższy punkt kurierski. BLIK dominuje jako metoda płatności, InPost Pay depcze mu po piętach jako sposób na połączenie płatności i dostawy w jednym kroku checkoutu, a obok tego rośnie płatność odroczona typu buy-now-pay-later (PayPo, Twisto) — coraz częściej wybierana przez klientów, którzy chcą obejrzeć towar w domu, zanim za niego zapłacą. Allegro — z własnym programem Smart!, Allegro Pay i coraz droższym Allegro Ads — pozostaje kanałem, którego żaden sklep średniej wielkości nie może zignorować, nawet prowadząc równolegle własną platformę. Obok InPostu w grze są DPD, DHL, GLS, Poczta Polska i Orlen Paczka, a punkty odbioru osobistego coraz częściej agreguje Furgonetka — każdy przewoźnik ma inne API, inny format etykiety i inny czas doręczenia, co samo w sobie jest źródłem błędów przy ręcznym nadawaniu przesyłek. To oznacza, że sprzedawca musi na bieżąco pilnować stanów i cen jednocześnie na własnym sklepie, na Allegro, często na Amazon.de/Amazon.pl, w Ceneo i coraz częściej w Google Shopping czy na TikTok Shop — bez synchronizacji jeden nieaktualny stan magazynowy kończy się oversellingiem, negatywną opinią i realnym kosztem zwrotu pieniędzy klientowi, który i tak już czeka na towar. Do tego dochodzi obowiązkowy Krajowy System e-Faktur — każda faktura sprzedażowa musi trafić do systemu w ustandaryzowanej strukturze logicznej, a przy stu kilkudziesięciu zamówieniach dziennie zamienia się to w setki dokumentów wymagających poprawnego, zautomatyzowanego wystawienia, nie ręcznego klepania w Excelu czy dogrywania faktur wieczorem po zamknięciu magazynu. Dyrektywa Omnibus wymaga pokazywania przy każdej obniżce najniższej ceny z ostatnich 30 dni — UOKiK traktuje to poważnie, więc mechanizm liczenia i wyświetlania tej ceny musi działać bezbłędnie na każdym produkcie objętym promocją, nie tylko na tych, które ktoś akurat ręcznie sprawdził przed startem kampanii. Do tego dochodzi unijne rozporządzenie GPSR o ogólnym bezpieczeństwie produktów — każdy produkt sprzedawany do UE musi mieć w ofercie komplet informacji o producencie i osobie odpowiedzialnej na terenie Wspólnoty, a marketplace'y takie jak Allegro czy Amazon coraz częściej same blokują oferty, w których tych danych brakuje. Do tego dochodzi też rejestr BDO dla firm wprowadzających opakowania na rynek — każda paczka wysłana do klienta to opakowanie, za które trzeba się rozliczyć, a przy setkach przesyłek miesięcznie ręczne prowadzenie tej ewidencji jest z góry skazane na błędy. Ustawa o prawach konsumenta daje kupującemu 14 dni na odstąpienie od umowy bez podania przyczyny, niezależnie od dwuletniej rękojmi obowiązującej osobno przy wadach towaru — a każdy taki zwrot to realny proces: akceptacja zgłoszenia, wygenerowanie etykiety zwrotnej, przyjęcie i ocena stanu towaru, wreszcie zwrot środków w ustawowym terminie. Przy sprzedaży do Niemiec czy Austrii dochodzi jeszcze rozliczenie w unijnej procedurze VAT-OSS, obowiązkowej po przekroczeniu progu 10 000 euro rocznej sprzedaży transgranicznej w UE, preferencja tamtejszych klientów dla płatności na fakturę (Rechnungskauf) obsługiwanej np. przez Klarnę zamiast BLIK-a, który za granicą nikomu nic nie mówi, a często też obecność na dodatkowych, lokalnych marketplace'ach jak Kaufland.de czy OTTO Market, gdzie polscy sprzedawcy dopiero budują rozpoznawalność. Sezon Black Friday, Cyber Monday i Big Sale Days na Allegro, ale też Dzień Dziecka czy grudniowy szczyt przedświąteczny, potrafią w ciągu tygodnia wygenerować wolumen zamówień odpowiadający kilku zwykłym miesiącom, przy dokładnie tym samym zespole obsługowym co na co dzień. Obsługa klienta w takim modelu to w ogromnej większości powtarzalne pytania o status przesyłki, sposób zwrotu, termin zwrotu pieniędzy i dostępność produktu — pytania, na które dobrze skonfigurowany system potrafi odpowiadać szybciej i bez przerwy niż jakikolwiek zespół zmianowy. Przy stu i więcej zamówieniach dziennie ręczne ogarnianie faktur, stanów, zwrotów, zgodności cenowej z Omnibusem, ewidencji opakowań w BDO i komunikacji na kilku kanałach jednocześnie przestaje się fizycznie mieścić w etacie — automatyzacja i AI stają się warunkiem utrzymania marży, nie dodatkiem.
BOND dla e-commerce łączy się ze sklepem, panelem Allegro/Amazon, bramką płatności (PayU, Przelewy24, Tpay) i analityką. Właściciel pyta "jaki produkt miał najwyższą marżę w marcu?", "ile zwrotów wygenerowała kampania Black Friday i jaki był ich powód?", "który przewoźnik generuje nam najwięcej opóźnień w tym miesiącu?" albo "które oferty na Allegro brakuje im danych wymaganych przez GPSR?" i dostaje odpowiedź w kilka sekund — bez przełączania się między panelem sklepu, Google Analytics, panelem Allegro Ads i arkuszem z marżami, które i tak trzeba było wcześniej ręcznie zestawić. To samo pytanie o marże, zwroty czy opóźnienia można zadać per kanał sprzedaży lub per dostawca, więc widać od razu, czy problem leży w konkretnej kampanii, konkretnym przewoźniku czy konkretnej kategorii produktowej — zamiast szukać przyczyny po fakcie, gdy skargi klientów już się piętrzą.
Shopify, WooCommerce, PrestaShop, Magento, Shoper, IdoSell, BaseLinker, Allegro, Amazon, Kaufland.de, OTTO Market, Empik Marketplace, Google Merchant Center oraz integracje kurierskie (InPost, DPD, DHL, GLS, Poczta Polska, Furgonetka). Po stronie płatności łączymy się z PayU, Przelewy24, Tpay, a przy sprzedaży ratalnej i odroczonej z PayPo, Twisto i Klarną. Po stronie księgowo-magazynowej łączymy się też z systemami klasy ERP popularnymi w polskich firmach handlowych, jak Comarch ERP XL/Optima czy Subiekt GT/Nexo, więc dane o sprzedaży i stanach nie muszą być przepisywane ręcznie między sklepem a księgowością. Łączymy każdą kombinację w spójny ekosystem — również wtedy, gdy sklep rósł organicznie, dokładał kolejne kanały sprzedaży ad hoc, a te systemy nigdy wcześniej ze sobą nie rozmawiały.
Pokażemy Ci jak BOND lub Agent personalny działa na przykładowych danych. Bez ogólników. Konkretny case z Twojej branży.
Bez recepcji, bez helpdesku, bez ticketów. Odpowiem konkretnie: czy to ma sens dla Twojej firmy i co byłby pierwszym krokiem.